Facta Nautica: Morze, statki, okręty, wraki.
REKLAMA
Chorągiew kościelna
Haftujemy
chorągwie kościelne
LUSITANIA
Obszar wojenny
Deklaracja niemieckiej
admiralicji
U-Boot  UB 1
U-Boot  UB 2
U-Boot  UC 5
Emile Miguet U-Boot U-48
EMILE MIGUET
Ofiara U 48
BELRIDGE
Uszkodzony przez
U 17
SAN GIL
Zatopiony przez
U 103
IRMA
Ofiara UB 40
JOHN H. HAMMOND
Ofiara U 44
HMS NIGER
Ofiara U 12
PODVODNIK NO. 18
Ex U-Boot
Podniesienie z dna
U 111
Wyprawy na
bałtyckie wraki!
BALTIC QUEST
OKRĘTY PODWODNE
sztandary osp
sztandary strażackie
sztandary
sztandary szkolne
sztandary szkolne i strażackie
STATKI  i  OKRĘTY
Facta Nautica. Morze, statki, okręty, wraki.
MARYNARKA WOJENNA    |    MORZE    |    STATKI    |    OKRĘTY    |    WRAKI    |    MARYNARKA HANDLOWA
         
Okręty podwodne
      NIEMCY: III Rzesza
Hosting by Aabaco Web Hosting
Tajemniczy obiekt na pochylni stoczni Vulcan w Szczecinie
-  Korespondencja w sprawie rzekomego U-Boota  -
Zdjęcia: Stefan Cieślak                      Tekst: Tadeusz Cieślak
   
   
Zagadkowy obiekt na pochylni byłej stoczni Vulcan w Szczecinie interperpretowano jako wrak małego okrętu podwodnego.
Fotografia: Stefan Cieślak, czerwiec 1947 roku (coll. Tadeusz Cieślak).
 

--------Od czasu do czasu pozwalam sobie zajrzeć na strony Facta Nautica.  Zwróciłem m.in. uwagę na zdjęcie małego okrętu podwodnego na pochylni stoczni
Vulcan w  Szczecinie. Tak się składa, że autorem tych zdjęć, bo jest ich kilka, jest mój ojciec Stefan Cieślak. Był w tym czasie fotoreporterem "Kuriera
Szczecińskiego" (wtedy powstały te akurat zdjęcia), potem "Głosu Szczecińskiego". Zmarł w czerwcu roku ubiegłego. Posiadam obecnie zdjęcia jak i filmy z
jakich powstały.

--------Porządkując jego archiwum natrafilem właśnie na zdjęcia tego obiektu. Piszę „obiektu” bowiem tak naprawdę nikt nie wie co to jest. Ponieważ
interesuję się okrętami podwodnymi, mam trochę materiałów na ten temat, mocno wątpię aby był to faktycznie miniaturowy op. Nigdy nie słyszałem o
budowaniu przez tę stocznię miniaturowych jednostek szturmowych, a i sam wygląd tego obiektu nie kojarzy się z żadną znaną jednostką tego typu. Nie
zapominajmy przy tym  – koniec wojny to nie okres kiedy niemiecka marynarka myślała o zaatakowaniu obcych portów, a głównie do tego stosowana jest
taka broń. Zwróciłem się na wszelki wypadek z prośbą do Tomasza Grotnika z miesięcznika „Morze Statki i Okręty”. Wymienialiśmy uwagi. On debatował
nad fotografią jaką mu przesłałem, zasięgał informacji u swoich kolegów po fachu. I znów – nic.... Obaj uznaliśmy więc, że jest to najprawdopodobniej część
większej konstrukcji np. silnika statku.

--------Skąd więc pokutujące przekonanie, bo zdjęcie to było publikowane w kilku czasopismach, o budowaniu w Szczecinie miniaturowych okrętów
podwodnych ? Cóż, pytałem o to mojego ojca. Wyznał, że informację taką uzyskał w czerwcu 1947 roku od pracujących tam robotników. Oczywiście nie
stoczniowców niemieckich lecz polskich, którzy nie byli przecież w latach wojny w stoczni Vulcan,  tym bardziej nie mieli nic wspólnego z jej konstrukcjami.
Sam przez prawie ćwierć wieku byłem dzienikarzem. Wiem jak niekiedy wygląda zbieranie materiału, a nade wszystko jak wygląda zachowanie ludzi.
Szczególnie tych prostszych. Chcą pomóc. A tu przyszedł fotoreporter (wtedy to była naprawdę rzadkość), cykał zdjęcia, pytał, interesował się, zagadywał...
Jak mu nie odpowiedzieć ? Stoi coś tam nad wodą, dziwaczne, nieznane. Przyznać się, że się samemu nie wie ? Pytał, tak więc chłopaki mu odpowiedzieli. No,
ani chybi  m u s i a ł  być to niemiecki okręt podwodny. - A mało to rakiet, pancerfaustów i inszych tam, panie tego, różnych  Panter oni naprodukowali ! Co to
dla nich taki mały okręt podwodny.

--------O pomyłkę nietrudno. Fotoreporter był w stoczni, cyknął, widział, dotykał, a nawet  języka zasięgnął – i już leci na łamy interesujący materiał.
Zwłaszcza, że mój ojciec jak i jego koledzy z redakcji (wtedy młode chłopaki) morzem, jednostkami morskimi interesowali się nie za bardzo. Na głowie
mieli wszyscy odbudowę miasta, nowe mieszkania, repatriantów, czyny społeczne, odgruzowywanie dzielnic, a nie porzucone wraki. Na to przyjdzie czas za
kilkadziesiąt lat.

--------Ponieważ, jak wspomniałem, zaglądam na łamy FN, podziwiam pański zbiór ( brytyjski typ A, szczególnie zdjęcie HMS A7, pozwoliło mi zorientować
się co do szczegółów jego budowy), pomyślałem, że mógłbym panu je podesłać. Ot, chociażby dlatego, aby trafiły w dobre ręce, a marynistom, zbieraczom
wszelakości zwrócić uwagę na kiksy jakie mogą się przytrafiać przy tym  jakże interesującym hobby.     
 
Podobne ujęcie zagadkowego obiektu. Fotografia: Stefan Cieślak, czerwiec 1947 r. (coll. Tadeusz Cieślak).
Obiekt widziany z przeciwnej strony. Fotografia: Stefan Cieślak, czerwiec 1947 r. (coll. Tadeusz Cieślak).
Powiększenie fragmentu poprzedniego zdjęcia. Fotografia: Stefan Cieślak, czerwiec 1947 r. (coll. Tadeusz Cieślak).
 
 
© Tadeusz Cieślak
Opublikowano 1
marca 2014 r.
 
WYPOWIEDŹ WALDEMARA DANIELEWICZA
 
---------Waldemar Danielewicz 5 marca 2014 roku zareagował na tekst Tadeusza Cieślaka przesyłając do Facta Nautica  następujący e-mail:

"Chciałem zabrać głos w sprawie tajemniczego obiektu na byłej Stoczni „Vulcan” w Szczecinie. Otóż na pewno nie jest to część
silnika. Po analizie wielu materiałów dotyczących niemieckich miniaturowych okrętów podwodnych oboje z moim kolegą inż.
Michałem Krężelewskim wykładowcą budownictwa okrętowego na Politechnice Gdańskiej stwierdziliśmy, na 90 % że jest to
niedokończony miniaturowy okręt podwodny a w zasadzie jego tylko kadłub sztywny bez kadłuba miękkiego."
 
____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

- FACTA NAUTICA -
dr Piotr Mierzejewski
Facta Nautica. Morze statki okręty wraki. Sea ships vessels wrecks.
               
Graptolites and Pterobranchs